Podziękujmy za wstawiennictwem świętego Józefa Pelczara i błogosławionej Klary Szczęsnej

19 stycznia 2020 r. do Świątyni Opatrzności Bożej zostaną uroczyście wprowadzone relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa oraz bł. Klary Szczęsnej, współzałożycielki Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego.

Za ich wstawiennictwem będziemy się modlić podczas Mszy św. dziękczynnej, o godz. 12.00.

Boże, uwielbiony w tajemnicy Twojej Opatrzności, dziękuję Ci za biskupów, prezbiterów i osoby konsekrowane. Powołujesz ich wszystkich, by stawali się światłem świata i solą ziemi.
Przez wstawiennictwo św. Józefa Sebastiana Pelczara i bł. Klary Szczęsnej proszę za osoby duchowne i zakonne, a także świeckich, a w szczególności za...

ŚW. JÓZEF SEBASTIAN PELCZAR (1842-1924)

Biskup przemyski, założyciel Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego

Święty Józef Sebastian Pelczar urodził się 17 stycznia 1842 r. w podkarpackim miasteczku Korczyna koło Krosna. Dzieciństwo spędził w rodzinnej miejscowości, wzrastając w atmosferze staropolskiej pobożności, którą odznaczali się jego rodzice Wojciech i Marianna z domu Mięsowicz. Rodzice, widząc nieprzeciętne zdolności syna, po dwóch latach nauki w korczyńskiej szkole ludowej posłali go do Rzeszowa, do szkoły głównej, a następnie do gimnazjum.

Już jako gimnazjalista Józef Sebastian podjął decyzję oddania się na służbę Bogu, czemu dał wyraz w swoim pamiętniku: „Ideały ziemskie blednieją, ideał życia widzę w poświęceniu się, a ideał poświęcenia – w kapłaństwie”. Po ukończeniu szóstej klasy wstąpił do niższego seminarium, zaś w roku 1860 rozpoczął studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu.

Po przyjęciu święceń kapłańskich (17 lipca 1864 r.) przez półtora roku pracował jako wikariusz w Samborze. Skierowany do Rzymu (1866-1868), studiował jednocześnie na dwóch rzymskich uczelniach: Collegium Romanum (dziś Uniwersytet Gregoriański) i w Instytucie św. Apolinarego (dziś Uniwersytet Laterański), skąd oprócz pogłębionej wiedzy wyniósł wielką, nigdy nie słabnącą miłość do Kościoła i jego widzialnej głowy – Papieża. Wkrótce po powrocie do kraju podjął obowiązki wykładowcy w seminarium przemyskim, a następnie przez 22 lata pracował na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jako profesor i dziekan Wydziału Teologicznego zyskał sobie sławę człowieka światłego, znakomitego organizatora i przyjaciela młodzieży. Wyrazem uznania ze strony społeczności akademickiej było powierzenie mu godności rektora krakowskiej Almae Matris (1882/1883).

Pragnąc realizować wytknięty sobie ideał „kapłana-Polaka, pracującego zbożnie dla ludu”, ks. Pelczar nie ograniczał się jedynie do pracy naukowej, ale ofiarnie oddawał się działalności społecznej i charytatywnej. Był aktywnym członkiem Towarzystwa św. Wincentego à Paulo i Towarzystwa Oświaty Ludowej. Pełnił przez szesnaście lat obowiązki prezesa Towarzystwa Oświaty Ludowej, które w tym czasie założyło kilkaset czytelni i wypożyczalni książek, przeprowadziło wiele bezpłatnych wykładów, wydało i rozprowadziło wśród ludu przeszło sto tysięcy książek oraz otworzyło szkołę dla służących. W 1891 roku ks. Pelczar poddał myśl utworzenia Bractwa NMP Królowej Korony Polskiej, które oprócz celów religijnych spełniało zadania społeczne, takie jak opieka nad rzemieślnikami, biednymi, sierotami i sługami (zwłaszcza chorymi i pozbawionymi pracy).

Widząc w problemach, jakie niosły współczesne mu czasy, znaki woli Bożej, założył w 1894 r. w Krakowie Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, stawiając mu za cel szerzenie Królestwa miłości Serca Jezusowego. Pragnął, by siostry były znakiem i narzędziem tej miłości wobec dziewcząt, chorych i wszystkich ludzi potrzebujących pomocy.

W 1899 r. został mianowany biskupem pomocniczym, a w rok później, po śmierci bp. Łukasza Soleckiego, ordynariuszem diecezji przemyskiej. Przez dwadzieścia pięć lat swej posługi biskupiej dał się poznać jako gorliwy pasterz, zatroskany o dobro powierzonych mu dusz.

Pomimo słabego stanu zdrowia bp Pelczar niestrudzenie angażował się w prace religijno-społeczne. W celu zachęcenia wiernych do ożywienia w sobie ducha wiary przeprowadzał częste wizytacje parafii, dbał o wysoki poziom moralny i umysłowy duchowieństwa, a zarazem sam dawał przykład głębokiej pobożności, wyrażającej się w nabożeństwie do Serca Jezusowego i Matki Bożej. Był gorącym czcicielem Najświętszego Sakramentu i zachęcał wiernych do udziału w nabożeństwach eucharystycznych. Dzięki jego staraniom wzrosła liczba nowych kościołów i kaplic, a wiele świątyń zostało odnowionych. Pomimo niesprzyjających okoliczności politycznych przeprowadził trzy synody diecezjalne, ujmując w normy prawne różnorodne inicjatywy, dając im przez to lepsze oparcie i zapewniając trwałość.

Biskup Józef Sebastian wnikał w potrzeby swoich wiernych i otaczał wielką troską najuboższych mieszkańców swej diecezji. Ochronki dla dzieci, kuchnie dla ubogich, schroniska dla bezdomnych, szkoły gospodarcze dla dziewcząt, bezpłatna nauka w seminarium duchownym dla chłopców z ubogich rodzin – to niektóre z dzieł, które powstały z jego inicjatywy. Ubolewał nad krzywdą robotników, dużo troski poświęcił aktualnemu wówczas problemowi emigracji i alkoholizmu. W listach pasterskich, artykułach publicystycznych i licznych innych wystąpieniach wskazywał na potrzebę ścisłego respektowania nauki społecznej papieża Leona XIII.

Hojnie obdarzony przez Boga, nie marnował otrzymanych talentów, ale pomnażał je i rozwijał. Jednym z wielu dowodów jego ogromnej pracowitości jest bogata spuścizna pisarska, w skład której wchodzą dzieła teologiczne, historyczne, z dziedziny prawa kanonicznego, podręczniki, modlitewniki, listy pasterskie, mowy i kazania.

Biskup Pelczar zmarł w nocy z 27 na 28 marca 1924 r. Zostawił po sobie pamięć człowieka Bożego, który pomimo niełatwych czasów, w jakich żył, pełnił wolę Bożą. Ksiądz Antoni Bystrzonowski, uczeń i następca ks. Pelczara na katedrze uniwersyteckiej, w dniu pogrzebu powiedział o nim: „Łączył zmarły biskup przemyski w swojej osobie najpiękniejsze tego episkopatu przymioty i talenta. A więc niestrudzoną gorliwość pasterską, ducha inicjatywy z energią w działaniu złączoną, światłość wielkiej nauki i bodaj czy nie większą jeszcze świętość cnoty – nade wszystko zaś świecił wzorem i przykładem wyjątkowej pracy i iście młodzieńczym w niej zapałem”.

Podczas IV pielgrzymki do Polski, 2 czerwca 1991 r., Ojciec Święty Jan Paweł II dokonał w Rzeszowie beatyfikacji bp. Józefa Sebastiana Pelczara. Do chwały świętych Kościoła Powszechnego został wyniesiony 18 maja 2003 r. Kanonizacji dokonał Ojciec Święty Jan Paweł II w Rzymie. Relikwie błogosławionego znajdują się w katedrze w Przemyślu. W Krakowie czczony jest w sposób szczególny w kościele Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Wspomnienie liturgiczne św. Józefa Sebastiana obchodzone jest 19 stycznia.

MODLITWA O WSTAWIENNICTWO ŚW. JÓZEFA SEBASTIANA PELCZARA
Boże, Miłości nieskończona, Ty powołałeś świętego Józefa Sebastiana, biskupa, do współpracy w dziele zbawienia ludzi, aby słowem, pismem i przykładem prowadził wiernych do Ciebie przez Najświętsze Serce Jezusa, źródło życia i świętości. Spraw, abyśmy na jego wzór coraz pełniej żyli Tobą i szerzyli Królestwo Twojej miłości wśród naszych braci. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
P. Święty Ojcze Józefie Sebastianie.
W. Módl się za nami!
MODLITWA O UPROSZENIE ŁASK ZA PRZYCZYNĄ ŚW. JÓZEFA SEBASTIANA PELCZARA
Wszechmogący, wieczny Boże w Trójcy Świętej Jedyny, wielbię Cię i dzięki Ci składam za łaski udzielone świętemu Józefowi Sebastianowi, którego natchnąłeś gorącym nabożeństwem do Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanej Dziewicy Maryi.
Spraw, abym za jego przykładem ukochała to Boskie Serce i aby Ono stało się dla mnie źródłem uświęcenia i pociechy.
Za przyczyną świętego Józefa Sebastiana Pelczara wysłuchaj moją modlitwę i udziel mi łaski ..., o którą Cię proszę.
P. Święty Ojcze Józefie Sebastianie.
W. Módl się za nami.
LITANIA DO ŚWIĘTEGO JÓZEFA SEBASTIANA
Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, – zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, Królowo Polski, – módl się za nami.

Święty Józefie Sebastianie, – módl się za nami.
Gorliwy czcicielu Najświętszego Sakramentu,
Natchniony głosicielu tajemnicy Serca Jezusowego,
Krzewicielu czci Niepokalanej Dziewicy,
Gorliwy czcicielu i miłośniku Matki Bożej, Królowej Polski,
Wierny synu Kościoła,
Wzorze teologów,
Niestrudzony pasterzu diecezji,
Budowniczy życia duchowego,
Przewodniku na drodze świętości,
Dobry synu Ojczyzny,
Nauczycielu jedności w narodzie,
Siewco braterskiej miłości,
Apostole odnowy moralnej,
Patronie dobrych wyborów życiowych,
Wzorze niezachwianej wiary,
Wzorze wierności łasce kapłaństwa,
Wzorze bogomyślnej pracowitości,
Niestrudzony pielgrzymie do sanktuariów Pańskich i Maryjnych,
Tercjarzu Zakonu świętego Franciszka,
Założycielu rodziny zakonnej,
Troskliwy ojcze dusz ci powierzonych,
Opiekunie ubogich,
Obrońco pokrzywdzonych,

Orędowniku naszych próśb przed tronem Boga.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,

– zmiłuj się nad nami.

P. Wspieraj nas nieustannie, święty Józefie Sebastianie.

W. Abyśmy umocnieni Twoim przykładem mogli osiągnąć chwałę nieba.

Módlmy się. Boże, miłości nieskończona, Ty powołałeś świętego Józefa Sebastiana, biskupa, do współpracy w dziele zbawienia ludzi, aby słowem, pismem i przykładem prowadził wiernych do Ciebie przez Najświętsze Serce Jezusa – źródło życia i świętości. Spraw, abyśmy na jego wzór coraz pełniej żyli Tobą i szerzyli Królestwo Twojej miłości wśród naszych sióstr i braci. Przez Chrystusa, Pana naszego.
W. Amen.
MODLITWA BP. JÓZEFA SEBASTIANA PELCZARA

Przyjmij nas, o Serce Najświętsze

Pomnij, o Boskie Serce Jezusa, na to wszystko, coś uczyniło, aby zbawić nasze dusze, i nie pozwól, żeby one zginęły. Pomnij na wieczną i nieskończoną miłość, jaką masz dla nich.
Nie odrzucaj tych dusz, które przychodzą do Ciebie, upadając pod ciężarem swej nędzy i przyciśnięte cierpieniem.
Ulituj się nad naszą nędzą, ulituj się nad nami wśród niebezpieczeństw, jakie nam grożą ze wszystkich stron. Ulituj się nad nami, jęczącymi i wzdychającymi wśród cierpień życia codziennego.
Pełni ufności i miłości przychodzimy do Twego Serca, jako do Serca najlepszego z Ojców, najczulszego i najbardziej współczującego Przyjaciela.
Przyjmij nas, o Serce Najświętsze, w swym nieskończonym dla nas miłosierdziu.
Daj nam odczuć skutki Twego współczucia i Twojej miłości.
Okaż się naszym Wspomożycielem, naszym Pośrednikiem wobec Ojca i przez zasługi Twej Przenajdroższej Krwi użycz nam siły w niemocy, pociechy w utrapieniach oraz łaski do miłowania Ciebie w czasie i posiadania Cię w wieczności.
Amen.
 

BŁOGOSŁAWIONA KLARA SZCZĘSNA (1863-1916)

Współzałożycielka Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego.

Ludwika Szczęsna urodziła się w ubogiej rodzinie w Cieszkach, niedaleko Mławy, jako czwarte z pięciorga dzieci. Jej rodzice utrzymywali się z pracy najemnej. W poszukiwaniu zatrudnienia często zmieniali miejsce zamieszkania. Mała Ludwika nauczyła się czytać i pisać od wędrownych nauczycieli. Rodzice kładli nacisk przede wszystkim na przygotowanie do pracy zarobkowej. Zawodem, który dobrze opanowała, stało się krawiectwo. Jesienią 1875 r., gdy miała 12 lat, zmarła jej mama. Dziewczynka przeżyła tę śmierć bardzo dotkliwie. Być może wtedy zrodziła się w Ludwice silna więź z Matką Najświętszą.

Siedemnastoletnią córkę ojciec postanowił wydać za mąż. Ludwika błagała go, by nie zmuszał jej do zamążpójścia, ponieważ pragnie oddać się na służbę Bogu. Ojciec był nieustępliwy. Wówczas Ludwika, ratując wolność sumienia, uciekła z domu i udała się do Mławy. Można przypuszczać, że w tym okresie utrzymywała się z szycia, gdyż była dobrą krawcową. Nie tylko nie cofnęła się z dziewczęcego postanowienia poświęcenia się Bogu, ale szukała sposobu zrealizowania go.

W sierpniu 1885 r. Ludwika Szczęsna uczestniczyła w rekolekcjach prowadzonych dla dziewcząt przez o. Honorata Koźmińskiego. Przedstawiła mu wówczas swoje pragnienie poświęcenia się Bogu w stanie zakonnym i została skierowana do nowego Zgromadzenia Sług Jezusa. Było to jedno z założonych przez o. Honorata w zaborze rosyjskim i działających w ukryciu zgromadzeń, których zadaniem apostolskim stała się praca wśród służących. Współzałożycielka Zgromadzenia matka Eleonora Ludwika Motylowska wspominała po latach:

W tym czasie przyjechała na rekolekcje z Mławy biedna panienka, zajmująca się szyciem Ludwika Szczęsna. Z całą prostotą oświadczyła pragnienie służenia Bogu, wszystkie fraszki światowe służące do próżności spaliła i okazała gotowość pojechania ze mną, nawet nie dopytując, gdzie ją zawiozę. Podobała mi się niezmiernie jej szczerość, męstwo w zerwaniu ze światem i oddanie się Bogu…


8 grudnia 1886 r. Ludwika rozpoczęła w Warszawie nowicjat. Odbywała go, szyjąc w pracowni krawieckiej, która służyła jednocześnie jako miejsce spotkań z dziewczętami. Jak relacjonuje jej towarzyszka s. Alojza Rostkowska, Ludwika miała dużo prostoty i pogody. Była cicha, pełna miłości dla wszystkich. Te cnoty i zalety zewnętrzne czyniły z niej bardzo miłą i ujmującą siostrę, mającą dobry wpływ na służące. Po roku nowicjatu s. Ludwika złożyła obietnicę wierności, a po następnych dwu latach, 8 grudnia 1889 r. pierwsze śluby zakonne. W październiku 1899 r. przełożeni Sług Jezusa powierzyli s. Ludwice obowiązki przełożonej w nowo otwartej placówce w Lublinie, gdzie prowadzono pracownię krawiecką i zakonspirowane apostolstwo wśród służących. Gdy doszło to do uszu gubernatora, po rewizji w domu Szczęsnej nakazano jej jako podejrzanej, w ciągu trzech dni wyjechać do Mławy, skąd po otrzymaniu paszportu wróciła do Warszawy. Na szczęście stan zagrożenia nie trwał zbyt długo, ponieważ nadarzyła się okazja wysłania s. Ludwiki do Krakowa, pod zabór austriacki.

Stało się to dzięki prośbie ks. Józefa Sebastiana Pelczara skierowanej do o. Honorata o przysłanie osoby poświęconej Bogu do prowadzenia przytuliska dla służących. W kwietniu 1893 r. Ludwika Szczęsna udała się z Warszawy do Krakowa. Tu z całą gorliwością poświęciła się obowiązkom ochmistrzyni przytuliska, które znajdowało się przy ul. Mikołajskiej 11. Spotkanie i wspólna praca z ks. Pelczarem zaowocowały utworzeniem w 1894 r. nowego zgromadzenia zakonnego. Siostra Ludwika została jego przełożoną początkowo na okres 3 lat. Otrzymała habit Służebnicy Najświętszego Serca Jezusowego oraz imię zakonne Klara. Znaczenie tego imienia tak wyjaśniał Założyciel ks. J. S. Pelczar:

Święta Klara nie tyle ustami, ile przykładem swoim zaprawiała pierwsze swoje córki zakonne w życiu bogomyślnym, bo jej życie było wzorem dla wszystkich. Czegoś podobnego, acz na małą skalę pragnę od Siostry Klary i tego też jej życzę (…); wiem bowiem, że nie ma nic lepszego, jak służyć Panu Bogu całym sercem i drugich do tej służby pociągać.


Matka Klara Ludwika Szczęsna – sama będąc nowicjuszką – była jednocześnie mistrzynią dla 6 współsióstr. Do początkowej opieki nad służącymi, robotnicami i chorymi przebywającymi w domach, doszła praca w szpitalach, prowadzenie ochronek i szkół, kursów kroju i szycia oraz katechizacja w tych wsiach, do których nie mogli dotrzeć kapłani.

Matka Klara była chora przez prawie całe życie. Chorobę płuc, nowotwór, niedomagania pracy serca znosiła spokojnie, z opanowaniem, widząc w nich krzyż, który należy chętnie przyjąć. Podczas ostatniej choroby uwydatnił się u niej cały zasób cnót, zwłaszcza duch pokory. W najcięższych cierpieniach nie domagała się niczego, ze wszystkiego była zawsze zadowolona, za wszystko wdzięczna. Gdy siostry chciały odprawiać razem z Matką nowennę o jej zdrowie, odpowiedziała:

Nie trzeba się modlić o zdrowie dla mnie, tylko o wypełnienie doskonałe świętej woli Bożej.


Jak wspomina s. Alojza Rostkowska, na kilka dni przed śmiercią Matka Klara została pocieszona i umocniona widzeniem św. Józefa, którego czciła przez całe życie. Zmarła świętą śmiercią 7 lutego 1916 roku, o godz. 12.00 w południe. Miała 53 lata. Przełożoną Zgromadzenia była przez 22 lata. Beatyfikowana w 2015 roku przez papieża Franciszka. Patronka ludzi, którzy bez rozgłosu czynią dobro.

MODLITWA O KANONIZACJĘ BŁ. KLARY LUDWIKI SZCZĘSNEJ

Wszechmogący Boże, źródło życia i świętości, dzięki Twojej łasce bł. Klara Szczęsna
z bezgranicznym zaufaniem poświęciła swoje życie dla chwały Najświętszego Serca Twojego Syna i przez ofiarną służbę najbardziej potrzebującym zostawiła nam wzór wiernej miłości
i pokory.
Dziękujemy Ci za dar jej beatyfikacji, przez którą Kościół ukazał nam ją jako wzór postępowania i naszą orędowniczkę przed Twoim obliczem. Spraw, w swoim miłosierdziu, abyśmy coraz gorliwiej kroczyli drogą, którą nam wskazała i udziel łaski jej kanonizacji, aby świętość jej życia zajaśniała w całym Kościele. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
P. Błogosławiona Matko Klaro.
W. Módl się za nami.

MODLITWA O UPROSZENIE ŁASK ZA WSTAWIENNICTWEM BŁ. KLARY LUDWIKI SZCZĘSNEJ
Wszechmogący Boże, źródło życia i świętości, dziękuję Ci za łaski udzielone błogosławionej Klarze Szczęsnej, która bezgranicznie zaufała Tobie i poświęciła swoje życie dla chwały Najświętszego Serca Twojego Syna.
W Chrystusie ukrytym w Najświętszym Sakramencie znajdowała siłę i światło do odczytywania zamysłów Jego Serca i ofiarnej służby bliźnim, dając przykład wiernej miłości i pokory.
Naucz mnie naśladować ją w miłości do Najświętszego Serca Jezusa i w trosce o szerzenie królestwa Jego miłości, a za jej wstawiennictwem wysłuchaj moją modlitwę i udziel mi łaski …, o którą Cię proszę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
P. Błogosławiona Matko Klaro.
W. Módl się za nami.
LITANIA DO BŁOGOSŁAWIONEJ KLARY SZCZĘSNEJ
Kyrie, elejson. – Chryste, elejson. Kyrie, elejson.

Chryste, usłysz nas. – Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, – zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, Jedyny Boże, – zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, najdoskonalsza Służebnico Pańska, – módl się za nami.

Święty Ojcze Józefie Sebastianie,
Błogosławiona Matko Klaro,
Pokorna służebnico Najświętszego Serca Jezusowego,
Apostołko Bożego Serca, czyniąca wszystko dla Jego chwały,
Gorliwa i wytrwała w adoracji Najświętszego Sakramentu,
Zjednoczona z Bogiem na modlitwie i w życiu codziennym,
Wrażliwa na natchnienia Ducha Świętego,
Ufna w Opatrzność Bożą,
Umiłowana córko Maryi Niepokalanej,
Gorliwa czcicielko świętego Józefa,
Wierna córko Kościoła,
Gorliwa w pracy dla chwały Bożej i zbawienia ludzi,
Współzałożycielko i Matko sercańskiej rodziny zakonnej,
Wierna łasce powołania,
Przeniknięta duchem wynagrodzenia,
Całkowicie oddana Boskiemu Oblubieńcowi,
Żyjąca wiernie duchem franciszkańskiego ubóstwa,
Rozmiłowana w zakonnym posłuszeństwie,
Naśladowczyni cnót świętej Klary,
Troskliwa o siostry powierzone twojej opiece,
Strażniczko jedności siostrzanej,
Roztropna przewodniczko duchowa,
Wzorze sercańskiej drogi powołania,
Chętna w przyjmowaniu krzyża i cierpienia,
Wrażliwa na biedę i nędzę moralną dziewcząt,
Zatroskana o los chorych i ubogich,
W życiu i śmierci należąca do Pana,

Orędowniczko nasza u Serca Bożego.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,

– zmiłuj się nad nami.

P. Módl się za nami błogosławiona Matko Klaro.

W. Abyśmy za Twoim przykładem byli gorliwymi apostołami Najświętszego Serca Jezusa.

Módlmy się.
Wszechmogący Boże, źródło życia i świętości, dzięki Twojej łasce błogosławiona Klara Szczęsna z bezgranicznym zaufaniem poświęciła swoje życie dla chwały Najświętszego Serca Syna Twego i przez ofiarną służbę najbardziej potrzebującym zostawiła nam wzór wiernej miłości i pokory. Prosimy Cię z ufnością, abyśmy za jej wstawiennictwem świadczyli o Twojej nieskończonej miłości do każdego człowieka. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.
W. Amen.

Cookies

Ta strona korzysta z plików Cookies. Więcej w Polityce Prywatności. - więcej