W dniach 19–29 stycznia 2026 roku nasza parafialna wspólnota odbyła niezwykłą pielgrzymkę do źródeł wiary i cywilizacji. Przemierzyliśmy Egipt wzdłuż niemal całego biegu Nilu, realizując trasę od wybrzeży Morza Śródziemnego, aż po nubijskie Abu Simbel na dalekim południu.
Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od konfrontacji z potęgą starożytności – podziwialiśmy monumentalne Piramidy w Gizie i Sfinksa, zagłębiając się w historię w Nowym Muzeum Egipskim. Jednak dla nas, pielgrzymów, serce Kairu biło w jego najstarszej, chrześcijańskiej dzielnicy. Nawiedziliśmy kościół św. Sergiusza, zbudowany nad grotą, w której według tradycji schroniła się Święta Rodzina uciekająca przed Herodem. Świadomość, że stąpamy po tej samej ziemi, co mały Jezus, nadała ton całemu wyjazdowi.
Kierując się na północ, dotarliśmy do Wadi Natrun – duchowej kolebki chrześcijańskiego monastycyzmu. Wizyta w tamtejszych klasztorach, wciąż pełnych mnichów oddanych modlitwie, była żywym spotkaniem z tradycją Ojców Pustyni. W Aleksandrii, mieście o wielkiej historii, pokłoniliśmy się św. Markowi Ewangeliście – apostołowi Egiptu, którego słowa towarzyszyły nam każdego dnia podczas lektury jego Ewangelii.
Następnie nocna podróż pociągiem przeniosła nas do Asuanu, bramy Czarnej Afryki. Tam, obok inżynieryjnego cudu Wielkiej Tamy i starożytnego Niedokończonego Obelisku, odnaleźliśmy ślady chrześcijaństwa w ruinach klasztoru św. Szymona. Dotarliśmy aż do Abu Simbel – monumentalnych świątyń Ramzesa II, wykutych w skale, które stanowią jeden z najwspanialszych zabytków świata. Kolejne dni upłynęły w rytmie nilowego rejsu. Zwiedzaliśmy świątynie w Kom Ombo oraz doskonale zachowaną świątynię Horusa w Edfu. Punktem kulminacyjnym części historycznej były starożytne Teby (Luksor). Na Zachodnim Brzegu zeszliśmy do grobowców w Dolinie Królów i podziwialiśmy świątynię królowej Hatszepsut oraz Kolosy Memnona. Na Wschodnim Brzegu ogromne wrażenie zrobił na nas gigantyczny kompleks świątynny w Karnaku.
Po chwili wytchnienia w Hurghadzie, naszą pielgrzymkę zwieńczył powrót na pustynię – tym razem Wschodnią. Odwiedziliśmy najstarsze klasztory na świecie: św. Antoniego i św. Pawła Pustelnika. To tam, w surowym krajobrazie, mogliśmy najpełniej zrozumieć ducha wczesnochrześcijańskiej ascezy.
Mimo bogatego programu turystycznego, najważniejszym spoiwem tych dni była wspólnota. Codzienna Eucharystia, wspólna modlitwa i rozważanie Słowa Bożego sprawiły, że nie była to tylko wycieczka krajoznawcza, ale prawdziwe rekolekcje w drodze. Duchowym opiekunem pielgrzymki był ks. Piotr Rymuza.